niedziela, 2 czerwca 2013

Kaplica Św. Anny na Grabowcu.

Kaplica Św. Anny na Grabowcu w Sosnówce 
(1 połowa XIX wieku). Rys. C. Mattis.

Kaplica św. Anny na Grabowcu – zabytkowa kaplica na Grabowcu w Sosnówce w powiecie jeleniogórskim, w województwie dolnośląskim. Pierwszą drewnianą kaplicę postawiono na początku XIII wieku przy źródle obok drogi prowadzącej od Pogańskiej Doliny do Dobrego Źródła zwanej Babią Ścieżką lub Ścieżką Czarownic w miejscu istnienia ośrodka prasłowiańskiego kultu pogańskiego, sięgającego czasów neolitu. Pierwsza wzmianka o kaplicy na Grabowcu została odnotowana w 1212 w kronice parafii Sobieszów. Kaplicą początkowo opiekowali się joannici, rycerze zakonnicy. Kaplicę utrzymywano dzięki funduszom księcia świdnicko-jaworskiego Bolka II. Średniowieczna budowla została zniszczona podczas wojen husyckich. Odbudowana w XV wieku przez Friedricha Liebenthala z Sosnówki, braci Melke oraz Konrada Schaffgotscha z Podgórzyna, doznała ponownie zniszczeń w czasie wojny trzydziestoletniej. Obecna murowana kaplica pw. św. Anny, postawiona w stylu barokowym została ufundowana przez hrabiego Hansa Antona von Schaffgotsch z Cieplic. Budowę kaplicy rozpoczęto w 1718 a zakończono w 1719. Projektantem i budowniczym był Casper Anton Joseph Jentsch (1699-1757). W 1812 do kaplicy sprowadzono z kaplicy św. Wawrzyńca na Śnieżce barokowy ołtarz z rzeźbą świętego Wawrzyńca oraz część wyposażenia.
Ogólny wygląd kaplicy św. Anny, od XVIII wieku przez ponad 350 lat nie uległ większym zmianom. Przy kaplicy rośnie najgrubszy w Karkonoszach jawor, o obwodzie pnia ok. 4,5 metra. Tutejsza gospoda słynęła z wybornych pstrągów, a jej specjalnością była pieczeń z zająca ze smażonymi rydzami i nalewką z derenia.

Kaplica i gospoda na Grabowcu (lata 20-te XX wieku).

 Kaplica na Grabowcu w 2009 r.


-------------------------------

Historia zamku w Świnach cz. III

Widok na Średni Zamek i klatkę schodową Górnego Zamku.

Hej, użyjmy żywota!

Następcą sławnego zbója Guncela II był jego syn Burgmann. Urodził się w 1456 roku. Pojął za żonę Małgorzatę z Borschnitzów, która wniosła mu w posagu Dobromierz oraz pięć innych folwarków. Nie zapisał się w historii żadnym szczególnym wyczynem poza tym, że dożył… 110 lat (zmarł w 1566 r.). Nawet dzisiaj, kiedy żyjemy znacznie dłużej niż w średniowieczu, byłby to wiek godny pozazdroszczenia. Tym bardziej, że Burgmann do końca swoich dni zachował doskonałą kondycję i jasność umysłu. Zmarł tylko dlatego, że... przeziębił się na polowaniu. Zaiste trudno wyobrazić sobie studziesięciolatka galopującego konno przez lasy i pola.
Tajemnicą długowieczności Burgmanna był z pewnością typowy dla tamtej epoki aktywny tryb życia. On sam z pewnością wspomniałby jeszcze o… częstym spożywaniu dużych ilości wina. Już domniemanego krzyżowca Henryka zapamiętano m.in. jako tęgiego pijaka. Burgmann okazał się godnym następcą swego przodka. Jego czara na wino miała ponoć pojemność 10 litrów.
Jego syn Hans ur. w 1510 r. przez większość życia miał na skutek małżeństwa niejakie problemy z kultywowaniem rodzinnej tradycji. Ożenił się bowiem z żarliwą protestantką Barbarą z Rotkirchów. Musiała to być kobieta o bardzo silnym charakterze, skoro wymogła na mężu nauczenie się na pamięć całego katechizmu Lutra. Każdego wieczora studiowali razem Pismo Święte i dopiero gdy bezbłędnie wyrecytował wybraną stronę nieszczęsny Świnka mógł wychylić upragnioną czarę wina. Małżeństwo to miało jednego syna Adama. Adoptowali również Urszulę, córkę kuzyna Zedlitza z Prusic. Oboje dożyli sędziwego jak na swoją epokę wieku. Kiedy Barbara zmarła, Hans miał 80 lat. Zgodnie z zasadą „życie zaczyna się z 80.” zaczął natychmiast intensywnie odrabiać cnotliwie przeżyte lata. Ożenił się z 15-letnią Katarzyną z Sommerfeldów, z którą spłodził jeszcze dwóch synów: Hansa Zygmunta (ur. w 1591 r.) oraz drugiego, nieznanego imienia, który zmarł w dzieciństwie. Wyczyn, trzeba przyznać, niezwykły, niezależnie od epoki.
W jakim zamku żyli obaj tak wyjątkowi Świnkowie? Główną budowlą wciąż była potężna wieża mieszkalna wzniesiona w czasach Henryka „Krzyżowca”. Razem z otaczającym ją murem kurtynowym tworzyła tzw. Zamek Wysoki. Guncel II postawił przy niej od zachodu duży budynek mieszkalny, dwukondygnacyjny i nakryty dachem dwuspadowym. Między nim i wieżą Henryka znajdowała się ówczesna brama wjazdowa. Dzisiaj ta część zwana jest Zamkiem Średnim. Guncel rozbudował również mury, obejmując nimi „plac turniejowy”.

piątek, 31 maja 2013

Arbeitslager Langenbielau (Sportschule)

Tablica upamiętniająca ofiary Sportschule.


Sportschule (oficjalnie AL Langenbielau I, znany również jako obóz Reichenbach) – niemiecki podobóz KL Groß-Rosen dla mężczyzn, znajdujący się na pograniczu Bielawy (niem. Langenbielau) i Dzierżoniowa (niem. Reichenbach).
Sportschule było pierwotnie obozem pracy, utworzonym w roku 1941, a 3 września 1944 roku przekształcono go w filię obozu Groß-Rosen. Obóz był otoczony drutem kolczastym, na jego terenie znajdowała się również kuchnia, lazaret i baraki dla SS-manów oraz więźniów, przy czym ilość baraków dla więźniów jest sporna: jedne źródła podają, że było ich 10, a inne, że ich liczba dochodziła do około 16. Sporna jest także ilość więźniów: mogło być ich 2000 bądź nawet 7000, natomiast nieznana jest liczba ofiar. Więźniami byli głównie Żydzi, pochodzący z Polski, a także Żydzi z innych państw europejskich, na przykład Węgier, Słowacji czy Holandii. Dopiero od stycznia 1945 roku w obozie lokowano nie tylko Żydów.
Sportschule był podporządkowany pod obóz kobiecy AL Peterswaldau, znajdujący się w Pieszycach. Obydwa te obozy wraz z AL Langenbielau II podlegały jednemu komendantowi, Karlowi Ulbrichtowi.
Najemcą obozu były zakłady tkalnicze Christian Dierig A.G. (które na czas wojny przyjęły nazwę Siling I i produkowały broń), ale więźniowie pracowali również dla firm Jordan (na czas wojny Siling II), Zill u. Knebich, Hansen u. Neumann, Lehmann, Spinnerei G.F. Flechtner, Telefunken, Krupp, Rebich, Richter u. Schäder (na czas wojny Blockhäuserbau), Flugzeugfabrik "Preschona", Goldschmidt oraz Radiofabrik Hagenuk. W 1945 roku więźniów zatrudniano przy kopaniu okopów. Niezdolnych do pracy wywożono do szpitala w Kolcach (niem. Dörnhau). Do końca stycznia 1945 roku zmarłych wywożono do obozu, a później grzebano na miejscu. W lutym tego samego roku część więźniów ewakuowano do KL Dachau. 8 maja 1945 roku więźniów Sportschule wyzwolili żołnierze radzieccy.

Zamek w Bolkowie cz. I.

Widok na Górny Zamek z dziedzińca Zamku Dolnego.

Zamek w Bolkowie – usytuowany jest w północno – zachodniej części miasta, na szczycie wysokiego wzgórza (396 m.n.p.m.), na prawym brzegu Nysy Szalonej. Inicjatorem budowy pierwszego założenia obronnego w tym miejscu był książę legnicki Bolesław II Rogatka. Pierwsza wzmianka o bolkowskim zamku zachowała się w wydanym przez jego kancelarię dokumencie z 1277 roku ("Hain castro nostro” - "nasz zamek Gaj”). W czasach Rogatki bolkowski zamek najprawdopodobniej składał się z kamiennej wieży mieszkalnej otoczonej umocnieniami drewniano – ziemnymi. Budowę zachowanego do dzisiaj kamiennego kompleksu przypisuje się księciu jaworskiemu i świdnickiemu Bolkowi I Surowemu. Wzniesiono wówczas (lub rozbudowano z już istniejącego obiektu) wolnostojącą „wieżę ostatniej obrony” o wysokości 25 metrów. Jej charakterystyczną cechą jest ściana przechodząca w klin, skierowany na południowy – zachód. 

 Mur kurtynowy i wieża Górnego Zamku. 
Zwraca uwagę "dziób" wieży.

Taki kształt miał wzmocnić odporność wieży na ostrzał pociskami z machin miotających. Na terenie Polski zachowały się tylko dwa obiekty z takim rozwiązaniem. Druga wieża z „dziobem”, częściowo zrujnowana, znajduje się niedaleko od Bolkowa, w Płoninie i jest częścią ruin zamku Niesytno.  Wejście do wieży umieszczono od strony zachodniej na wysokości pierwszej kondygnacji (ok. 4 m). Prowadziły do niego drewniane schody, łatwe do zerwania w razie ataku. W dolnej części budowli znajduje się dostępne tylko od góry pomieszczenie używane w średniowieczu jako „loch głodowy”. Oprócz wieży wybudowano również dwukondygnacyjny budynek mieszkalny. Usytuowana od południowego – zachodu brama chroniona była bramą zewnętrzną z własnym murem. Aby zamek mógł wytrzymać długie oblężenie, dodano cysternę na wodę opadową. Wykuto ją na dziedzińcu od północnej strony wieży. W 1312 roku syn Bolka Surowego, książę świdnicki Bernard Skoczek ku pamięci ojca zmienił nazwę miejscowości na Bolkowy Gaj. Zarówno on jak i książę świdnicko – jaworski Bolko II Mały ponownie rozbudowali bolkowski zamek. Rozbudowano wówczas istniejący i wzniesiono nowy dom mieszkalny w północnej części dziedzińca. 

Bolkowski zamek w połowie XIV wieku. 
Rekonstrukcja O. Czernera. 

 Bolkowski zamek w XIV wieku - makieta 
w zbiorach zamkowego muzeum.

W 1368 roku po śmierci Bolka II Małego zamek wraz z miastem stał się własnością wdowy, księżnej Agnieszki. Wydzierżawiała ona twierdzę przedstawicielom najzamożniejszych rodów księstwa – min. von Logau, Schoffgotsch i Schweinichen. W 1392 roku po śmierci Agnieszki Bolków przeszedł we władanie królów czeskich. Wraz z piastowskimi rządami zakończył się najlepszy czas bolkowskiego średniowiecza. W czasie wojen husyckim miasto początkowo znajdowało się na uboczu głównego teatru wydarzeń. W 1427 roku ciągnęły w pobliżu Bolkowa czeskie oddziały idące na Złotoryję. Nie próbowały jednak szturmować miasta, ani tym bardziej zamku. Katastrofa nadeszła w 1444 roku. 28 sierpnia Czesi zaskakującym atakiem wdarli się do Bolkowa. Próba zdobycia zamku zakończyła się fiaskiem, więc zadowolili się doszczętnym złupieniem i spaleniem miasta. 

-----------------------------

Zamek w Bolkowie - cz. I.